demokracja a kompromis

Zdolność do prowadzenia debat, dyskusji czy zgodnego współistnienia ludzi o różnych poglądach, o różnym statusie majątkowym czy też o różnych zdolnościach i cechach charakteru związana jest z odpowiednimi instytucjami kulturalnymi, prawnymi czy politycznymi. Możliwe jest tutaj istnienie wielu rozwiązań, wypróbowanych w ciągu wielu stuleci przez rozmaite społeczeństwa, jak i wykorzystanie dorobku filozofii, prac wielu reformatorów społecznych, myślicieli i historyków. Obecny ustrój Polski wynika z dorobku historycznego, z uwarunkowań światowych i lokalnych, jak i z myśli politycznej mającej źródła nie tylko we współczesnej Polsce, ale i w wielu innych krajach czy okresach.

Pojęcie demokracji, jak wiadomo, wywodzi się z języka greckiego. Grecja również uważana jest za kolebkę filozofii. Być może właśnie czynniki, wpływające na wspaniały rozwój myśli człowieka w dziedzinie miłości do mądrości, umożliwiły wypróbowanie przekazania władzy ludowi? Jakiekolwiek czynniki - czy to geograficzne, ekonomiczne czy indywidualny geniusz synów narodu greckiego - miały wpływ na powstanie najbardziej chwalonego dziś ustroju, to zauważalna jest potrzeba osiągnięcia przez społeczeństwo chcące rządzić się w sposób demokratyczny odpowiedniego poziomu umysłowego i moralnego, do czego walnie przyczyniać się może filozofia .

Niedostatki demokracji znane są od dawna. Już od początków uznawania jednakowego znaczenia głosów poszczególnych obywateli okazywało się, że przygotowanie ich do wpływania na losy państwa było bardzo zróżnicowane. Krytycy demokracji podkreślają brak odpowiedniej wiedzy, talentu i czasu - potrzebnych do odpowiedniego rozeznania w sprawach publicznych - u większości ludzi. I rzeczywiście, większa część historii ludzkości obywa się bez demokracji, a istniejące demokracje ograniczone były i są rozmaitymi cenzusami, lub pod nazwą demokracji ukrywają się ustroje zupełnie inne.

Czymże jest demokracja? Idealna demokracja byłaby rządami wszystkich, decydowaniem całego społeczeństwa w każdej sprawie, wspólnym uchwalaniem wszystkich przepisów i wyrokowaniem w każdym sporze. Jednakże wymogi te są praktycznie niemożliwe do spełnienia, czy to ze względu na wielkość społeczeństwa, wymogi skupienia władzy w ciałach działających sprawniej, lub też ze względu na wymogi dotyczące konieczności odpowiedniego poziomu wykształcenia sędziów. Wymóg dostosowania demokracji do jej postaci idealnej czyniłby ten ustrój zjawiskiem utopijnym. Dostosowanie demokracji do realnego świata, z jednej strony umożliwia przetrwanie tej formy ustroju i jej stosowanie, ale z drugiej strony wprowadza do naszych rozważań i do świata demokracji pojęcie kompromisu.

Kompromis to zgoda osiągnięta w drodze ustępstw. Za klasyczny kompromis możemy uznać sytuację, kiedy wszystkie strony będące w sporze poczynią jakieś ugodowe kroki, jednakże zdarzają się także kompromisy oparte o inne zasady, np. kompromis, gdzie tylko jedna ze stron ustępuje. Istnieje także przenośne rozumienie pojęcia kompromisu, czy to w znaczeniu kompromisu psychologicznego, gdzie jednostka podejmuje jakąś decyzję, nie do końca zgodną z własnymi przekonaniami, czy to w znaczeniu kompromisu, jako idei pomagającej w podejmowaniu decyzji przez osoby o różnych poglądach.

Ważnym - z punktu widzenia naszych rozważań - wymiarem kompromisu jest istnienie tej instytucji w ramach demokracji. Nie chodzi tylko o osiąganie porozumienia w drodze demokratycznego głosowania, ale także o konieczności istnienia kompromisu w sposobie rozumienia pojęcia demokracji.

Zauważanym od dawna kompromisem, przydatnym w praktyce funkcjonowania większych państw demokratycznych, jest idea przedstawicielstwa. Przedstawicielstwo oddala wizję urzeczywistnienia demokracji idealnej, jednakże bez tego kompromisu rządzenie państwem byłoby bardzo utrudnione. Możliwe jest oczywiście częste korzystanie z instytucji referendum, w dodatku istnienie opinii publicznej czy sprawnych form komunikacji zbliża nas do idei rządów ludu, jednakże nawet w krajach uważanych za bardzo demokratyczne, idea przedstawicielstwa przyjęła się nie jako zaprzeczenie demokracji, lecz jako sposób jej urzeczywistnienia.

Wadą, zawartą w istocie systemu demokratycznego, jest możliwość wpływania demagogów na poglądy i wybory tłumu. Można potraktować tę wadę jako argument przeciwko demokracji, ale można zauważyć w nim tylko sygnał przypominający o konieczności budowania w obywatelach wysokiej świadomości politycznej czy o potrzebie posługiwania się w debatach politycznych językiem zrozumiałym. Czym innym jest lud, zdolny do kompromisu i kierujący się poczuciem dobra, a czym innym tłum, bezrozumny i odrzucający kompromis. Zjawisko przeciwdziałania demagogii środkami socjotechnicznymi zwykle uważane jest za konieczne - choćby z racji istnienia w wielu społeczeństwach ogromnych rzesz ludności tylko powierzchownie zainteresowanych sprawami publicznymi - i również może być uznane za kompromis. Ustępstwa takie wynikają z potrzeby skuteczności, a ich nasilenie wzrasta razem ze spadkiem poziomu politycznego, intelektualnego i moralnego społeczeństwa.

Jednakże kompromis, na stałe związany z ustrojem demokratycznym, rozumiany może być jeszcze inaczej. Kompromis istnieje podczas podejmowania decyzji w sposób demokratyczny. Od dawna zauważane jest istnienie potrzeby ochrony mniejszości, potrzeby samoograniczenia się osób sprawujących demokratyczną władzę. Kompromisowość jest tutaj cnotą, wynikającą tak z rozsądku, jak z miłości do ojczyzny. Nieuwzględnianie potrzeby kompromisu, konieczności ustanawiania praw szanujących ogół, dbających o tradycję i zmierzających do zapewnienia pomyślnej przyszłości wszystkim osobom, świadczy o braku stosowania metod demokratycznych.

Według Michelsa, demokracja w praktyce nie jest możliwa, a każdy system sprawowania władzy przechodzi w oligarchię. Obywatele, wybierając swoich przedstawicieli, z których w dodatku tylko część bierze udział w podejmowaniu kluczowych dla państwa decyzji, nie uczestniczą w czystym procesie demokratycznym, ale tylko w legitymizowaniu grupy rządzącej. Kompromisową odpowiedzią na ten zarzut jest zauważanie, że w opisanym systemie władza nadal może należeć do wszystkich obywateli. Wskazanie takiego suwerena ukazuje demokratyczną perspektywę udziału każdego obywatela w procesie rządzenia. Nadal można by mówić o demokracji, dostosowanej tylko do znacznej wielkości państwa. Z drugiej strony należy przyznać, że równie uprawnione byłoby opisanie takiej sytuacji jako oligarchii, ograniczonej koniecznością sięgania po wolę obywateli - np. w drodze wyborów - czy nawet pozbawionej takiego ograniczenia, i wyłaniającej grupę mającą dostęp do rządów przy pomocy losowania. Często używanie pojęć takich jak demokracja i oligarchia zawiera w sobie elementy oceniania.

Tradycje demokracji - czy ateńskiej, szlacheckiej czy nowożytnej - wskazują na istnienie rozmaitych cenzusów, oddalających faktycznie istniejący system od demokracji utopijnej. Jeżeli potraktujemy to zjawisko jako zarzut, to należy zastanowić się, jakie były w konkretnej rzeczywistości alternatywy dla takiego kompromisowego rozwiązania. Najczęstszą alternatywą byłoby istnienie w wybranym państwie monarchii, przy czym zauważmy, że ten ustrój również korzysta w pewnym sensie z rozwiązań kompromisowych, a monarcha nie zawsze - co powinno mieć miejsce zgodnie z greckim źródłosłowem - posiada całość władzy w państwie. Natomiast wskazanie na oligarchię, jako na kolejne rozwiązanie, każe nam zastanowić się, co przez taki system rozumiemy.

Oligarchia, jako pojęcie, wiąże się zwykle z oceną negatywną, z potępieniem braku dostępu do władzy zasłużonych obywateli, i utrzymywania tej władzy w rękach grupy osób niezasłużonych. Oligarchia taka może powstawać w drodze przewrotu, kiedy zaufane osoby otrzymują wysokie stanowiska, może też wyłaniać się z demokracji, oddalając się jednak od jej założeń równości praw wszystkich obywateli. Zauważmy, że w obu przypadkach mamy do czynienia nie z kompromisem, ale z oszustwem.

Faktyczne podobieństwo ilości osób biorących udział w sprawowaniu każdej z trzech - według szeroko przyjętej koncepcji - gałęzi władzy, czyli władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej, w systemie demokratycznym i oligarchicznym nie świadczy o tym, że nie istnieją między tymi systemami różnice. Oligarchizacja demokracji zachodziła i zachodzi w wielu krajach i wielu epokach, i zwykle taki proces był rozpoznawany przez klasyków teorii demokracji po zjawiskach takich, jak zmniejszanie się znaczenia wyborów, niedostępność władzy dla wybranych grup osób czy utrzymywanie procesów władzy w nadmiernej tajemnicy.

Pamiętajmy, że demokracja jest systemem odpowiednim tylko w niektórych okolicznościach. Przede wszystkim do jej zaistnienia i prawidłowego funkcjonowania potrzeba bardzo wysokiego poziomu wiedzy, umiejętności i moralności obywateli. Osiągnięcie tego stanu rzeczy nie jest łatwe, ale zaniedbania w tych dziedzinach są nie do wybaczenia. Niezwykle ważne jest tworzenie i szanowanie rozwiązań demokratycznych, panowanie wysokiej kultury umysłowej, szanowanie i rozwój szkolnictwa, i wiele innych zagadnień. Ustalenie doskonałego, zamkniętego katalogu takich wymogów prawdopodobnie nie jest możliwe, jednakże nie należy z niego rezygnować, pamiętając jednak o niedoskonałościach takich uogólnień. Katalogi takie były tworzone zarówno przez teoretyków prawa, myślicieli politycznych i filozofów, jak i przez pedagogów, artystów czy praktyków działania politycznego.

Zagadnienie cenzusów jest elementem przywołującym myśli na temat nieistnienia demokracji utopijnej, z drugiej strony w każdej w sposób rzeczywisty funkcjonującej demokracji cenzusy istnieją. Aby nie zgubić istoty demokracji, wprowadzanie i utrzymywanie cenzusów nie może być związane ze złą wolą ustrojodawcy. Cenzusy z jednej strony zwykle są uzasadniane merytorycznie, a głównym argumentem jest tu niezdolność pewnych grup do udziału we władzy. Jednakże wielokrotnie historia dawała ilustracje, że cenzusy takie czasem związane były z poglądami czy interesami, a nie z brakiem zrozumienia dla demokracji czy brakiem uczciwości.

W demokracji - choć nie tylko - walka o władzę toczy się ciągle, a konflikty i spory mają charakter permanentny. Dyskusja, przekonywanie, głosowanie są w demokracji codziennością, i jest to stan normalny, o ile obecny jest tutaj duch kompromisu, związany z szacunkiem do dyskutantów, dopuszczaniem myśli, że wiele poglądów może być słusznych oraz że role rządzących i rządzonych mogą się zmieniać w sposób pokojowy i kulturalny.

Mimo, iż klasycy myśli demokratycznej zakładali zbieżność interesów wszystkich obywateli, konieczną dla prawidłowego funkcjonowania demokratycznie rządzonego państwa, to ta zbieżność interesów nie oznacza braku sporów czy różnorodnych opinii. Należy dbać o poszanowanie podstaw państwa, o wzajemne rozumienie się obywateli czy istnienie elementów równości szans. Jednakże pluralizm państwa demokratycznego jest wpisany w jego istotę, a zachowanie i uszanowanie różnorodności jest ważnym elementem utrzymania demokratycznego ustroju.

Istotnym elementem idei kompromisu w demokracji jest konieczność wyważania interesów jednostki i ogółu. Idealnym stanem jest zbieżność tychże interesów, i rzeczywiście, dobrobyt i bezpieczeństwo całego państwa często wiążą się z dobrobytem i bezpieczeństwem jednostek, jednakże dla sprawnego funkcjonowania społeczeństwa konieczne jest pewne ograniczenie wolności jednostki, a dla spełniania się przez jednostkę potrzeba pozostawienia mu przez państwo pewnej swobody. Kompromis obecny jest także pomiędzy jednostką a grupami, do których ta jednostka należy, w tym również potrzebny kompromis między jednostką a całością społeczeństwa, pomiędzy wolą rządzącego w demokracji ludu, a jego poszczególnymi członkami. Właśnie w idei umowy społecznej myśliciele tacy jak Epikur, Marsyliusz z Padwy, Hobbes czy Rousseau widzieli źródło odpowiedniego ustroju państwowego. Kompromis tutaj polega na zauważaniu i uwzględnianiu w miarę możliwości interesów wszystkich członków społeczeństwa, co również powinno mieć miejsce w ustroju demokratycznym.

Wprowadzanie systemu demokratycznego również zawiera w sobie pewne zaczątki kompromisu. Trudno urzeczywistnić wszystkie przedrewolucyjne ideały bez odejścia od demokracji i sięgania po metody dyktatury. Trudno oceniać słuszność abstrakcyjnych rozwiązań porewolucyjnych, jednakże zauważyć możemy, że zwykle rewolucyjne zmiany prowadzące ustrój w kierunku demokracji, są mniejsze niż zakładali ich pomysłodawcy. Mimo, że w szerokim odczuciu społecznym władza robi co chce, nie poszukując kompromisu, jednakże system parlamentarny, kontrola społeczna czy strach przez obaleniem zmuszają władcę do licznych kompromisów, często wprowadzających do systemu rządów elementy demokratyczne.

Prawodawca również sięga do instytucji kompromisu, nie tylko wprowadzając takie formy rozstrzygania sporów, jak ugoda czy mediacja, ale także posługując się niektórymi klauzulami generalnymi czy dopuszczalnymi regułami wykładni. Idea kompromisu ściera się tutaj z ideą wierności postanowieniom, co może być zilustrowane przeciwieństwem dwu rzymskich paremii: Summum ius summa iniuria oraz Dura lex sed lex. Oczywiście rozwiązania kompromisowe wiążą się nie tylko z instytucjami demokratycznymi, jednakże bez miejsca na kompromis zawarty w przepisach, państwu trudno jest utrzymać demokratyczny charakter.

Należy uważać, aby demokratyczny kompromis nie oznaczał przegranej. Postulat ten rozumiany może być przynajmniej na dwa sposoby. Osiągnięcie porozumienia kosztem ustępstw w sumie może dać więcej korzyści, niż brak porozumienia. Poza tym w miarę możliwości nie należy układać się z osobami nieuczciwymi. Porażką jest zwykle kompromis pozbawiony cechy demokratyczności, czy to z powodu konieczności przyjmowania rozwiązań niekorzystnych, czy z powodu ich niesprawiedliwości. Kompromis i demokracja mają wiele podobieństw, łączą się ze sobą i wynikają z siebie nawzajem.

Zauważmy obecność idei kompromisu również na poziomie międzynarodowym. Organizacje międzynarodowe zauważają z jednej strony potrzebę traktowania wszystkich państw jako równe, a z drugiej niektóre państwa odgrywają w polityce większą rolę, niż inne. Demokracja międzynarodowa związana jest z wieloma kompromisami, nakierowanymi na dbanie o wspólne interesy czy łagodzenie sporów. Dyplomacja wręcz utożsamiana jest z umiejętnością korzystania z kompromisu.

Zauważmy, że w stosunkach międzynarodowych kompromis często wiąże się z pokojem, a brak kompromisu - z wojną. Nie oznacza to oczywiście, że każdy kompromis oznacza przyjacielskie stosunki między państwami. Często wymuszony kompromis podporządkowuje zachowania słabszych partnerów silniejszym uczestnikom gry międzypaństwowej, jednakże to właśnie kompromis zwykle lepiej pozwala na współistnienie różnych państw, niż brak kompromisu.

Oprócz wymienionych tutaj zalet, idea kompromisu zwykle wiąże się z rozmaitymi wadami. Kompromis nie zadowala w pełni, zwykle nie spełnia oczekiwań żadnej ze stron. Kompromisowość oznacza brak działań radykalnych, zmniejsza efektowność sporu politycznego. Kompromisowość ukazuje także pozorną słabość rządzących, nie mogących w pełni wprowadzić planowanych rozwiązań. Jednakże w chwili obecnej należy podkreślić, że wady te są dużo mniejsze, niż zalety, jakie niesie ze sobą idea kompromisu. Brak zdolności do kompromisu prowadzi demokrację w stronę dyktatury.