estetyka biurokracji

wstęp

Estetyka to nauka o pięknie. Czym jednak jest piękno, tego nie wiem, jak to powiedział Albrecht Durer, co czyni tę definicję piękna podobną do definicji administracji Lorenza von Steina. Biurokracja jest aparatem administracji. Estetyka biurokracji to nauka badająca piękno aparatu administracji. Poza tym estetyką biurokracji jest ocena piękna ludzi, przedmiotów, działań i przepisów składających się na władzę wykonawczą.

Pojęcia piękna i brzydoty mogą odnosić się zarówno do postaci biurokraty, budynków, dokumentów jak i całości ustroju państwa. Dodatkowo można mówić o pięknie procesów czy też konkretnych okresów, a nawet konkretnych załatwianych właśnie spraw.

Piękno odczuwane nie jest dokładnie tym samym, co piękno rozumiane. Rozum polega na obliczeniach, nauce, jest wyuczony, natomiast uczucie piękna nie musi znajdować oparcia w kalkulacji. Biurokracja powinna sięgać do piękna rozumianego, jako że jest ono mniej subiektywne. Jednak subiektywne odczucie brzydoty lub nawet braku piękna może służyć jako sygnał ostrzegawczy mówiący o potrzebie sięgnięcia po prace artysty.

Zaufanie jest podstawą biurokracji, urzędnik to osoba załatwiająca sprawy ludzi, co przy monopolu administracji powinno stawiać wysokie wymagania etyczne dla osób sprawujących urzędy. Jednym z czynników mobilizujących (innych niż konkurencja, rotacja kadr czy system nagród) jest sztuka, kontakt z którą uprzytamnia istnienie czegoś więcej niż codzienność.

W biurokratycznym raju Webera i jego Parkinsonowskiej karykaturze nie zabraknie dzieł sztuki, nie zabraknie harmonii i piękna. Biurokracja sama staje się sztuką, a biurokrata artystą. Piękno przenika idealną biurokrację w każdym jej miejscu i każdym momencie, bezbłędność urzędnika czyni pracę administracji pięknym przedstawieniem teatralnym, dodatkowo pozbawionym elementu nieprawdy. Urzędnik gra swoją rolę, jednak jego działania wywołują realne skutki dla życia klienta. Obywatel zniechęcony opieszałością i brakiem profesjonalizmu postrzega państwo w dużo mniej zachęcających barwach niż obywatel zachwycony kunsztem urzędnika, przejrzystością i sensownością procedur, czy też szybkością załatwiania spraw.

Umiejętność korzystania z aparatu biurokratycznego nie zawsze będzie piękna sama w sobie. Człowiek znający mechanizmy korupcji sam może zarówno być obrzydzony tym procederem, jak i zachwycony. Usprawiedliwianie zjawisk patologicznych może przecież polegać między innymi na dostrzeganiu wspaniałości ich rezultatów (uczciwie czy nieuczciwie, sprawa została załatwiona). Jednak pozbawiony zbędnego cynizmu, posiadający choć odrobinę uczciwości rzetelny obserwator przyzna, że korupcja jest brzydka.

Hipokryzja błyszczy się na powierzchni, a straszy ciemnością w głębi. Pozorność struktur szkodzi zmysłowi estetycznemu. Zauważmy jak piękne mogą być deklaracje, i jak smutnym widokiem jest ich niespełnienie. Pozorność działań to puste piękno. Tworzenie zbędnych i nieudolnych komórek organizacyjnych budzi wstręt. Jednak podczas oceny piękna biurokracji nie zapominajmy, że nie jest łatwo usprawniać struktury. Piękno logicznej budowli administracyjnej tworzone jest z wysiłkiem, a zachowanie balansu pomiędzy niesprawnym, jednak solidnym rygoryzmem a szybkim lecz pełnym błędów nieformalizmem jest trudne i wymaga ciągłego wysiłku.

Celem administracji nie jest piękno jako takie, jednak przyjemność estetyczna może już być miernikiem sukcesu państwa, o ile bazuje na higienie, i nie jest przepychem wynikającym z rozrzutności upadającej republiki. Niepotrzebne piękno sprzętów wymagających zbyt dużych nakładów, a nawet powodowanie niezrozumiałości języka przez jego "przestylizowanie" są objawami choroby administracji i jej upodabniania się nie do sprawnej armii, lecz do zbiorowiska strojnisiów.

Bezczynność administracji jest zimą - brakuje kolorów, pojawia się oczekiwanie na odradzanie życia. Reformy administracji są pełne wiosny, niedojrzałej ale radosnej. Zjawisko estetyczne zmiany warty przypomina odwoływanie urzędnika przy powołaniu na jego miejsce nowej osoby. Służba wartownicza, żmudna i mniej efektowna, może być również piękna dzięki dobrze skrojonemu mundurowi i odpowiedniej postawie. Tu zapytajmy o najwłaściwszy ubiór urzędnika.

Z pewnością istnieje specyficzna moda urzędnicza, istnieją również mniej lub bardziej sprecyzowane wymagania dotyczące ubioru, makijażu czy też innych elementów wyglądu pracownika administracji. Niejednokrotnie możemy zaobserwować zjawisko upodabniania się urzędników do siebie nawzajem, przystosowywania młodszych do starszych, podwładnych do szefów. Administracja jest jednak częścią zbiorowości ludzkiej i nieobce są jej ogólne trendy i nastroje. Urzędnicy w swoim wyglądzie powinni być wzorem postawy wyprostowanej, czystej i skromnej.

Jak uczył Weber, nie należy sugerować się tym, jak ktoś jest ubrany, jednak urzędnik mimo wszystko korzysta ze swoich zmysłów estetycznych dobierając sposób rozmowy z klientem, czy nawet podejmując decyzje. Jeśli całkowity obiektywizm wymaga od urzędnika niesugerowania się poczuciem piękna, to chęć radzenia sobie w świecie przestaje motywować do dbania o wygląd. Stąd wniosek, że - choćby w celu podnoszenia standardów estetycznych - urzędnik z pewnością nie powinien przestawać być człowiekiem.

Pomyślmy, jak należy budować piękno biurokracji. Bogactwo kraju z pewnością ma spory wpływ na rozwój kultury, lecz nie jest to wpływ bezwzględny ani w pełni kontrolowany. Arcydzieła powstają zarówno w krajach głupio, jak i mądrze rządzonych. Mimo to nie zachęcajmy do wybierania głupców.

Fachowość kadr łączy się z estetyką załatwionej sprawy. Załatwienie sprawy, zamknięcie pewnego etapu, dokończenie rozpoczętego procesu już posiadają walory estetyczne. Popisowe rozwiązanie problemu, wskazanie wyjścia z trudnej sytuacji i wyważenie racji zainteresowanych osób upodabnia uczucie zapoznawania się z treścią działań administracji do uczuć odbiorcy dzieła sztuki. Jednocześnie uczucie estetyczne urzędnika po załatwieniu sprawy może równać się z uczuciem kończącego dzieło artysty.

Estetyka biurokracji nie powinna się usamodzielniać w sensie oddalania się od innych nauk szczegółowych nauki administracji, istnieje natomiast kilka solidnych argumentów za tym, żeby wychowanie estetyczne było częścią procesu nauczania urzędników. Już od czasów starożytnych uznaje się fakt konieczności istnienia rozbudowanej, a zarazem praktycznej teorii sztuki, a tym bardziej sztuki zawartej w arcydziełach. Administracja powinna być inspiracją i natchnieniem działalności obywateli dzięki swojej skuteczności, fachowości, elegancji jak i dzięki wielu innym pozytywnym cechom.

uśmiech biurokraty

Zwykle bardziej estetycznym widokiem jest oblicze uśmiechnięte niż zasmucone. Często uśmiech, nawet wyuczony, pomaga w tworzeniu przyjaznej atmosfery. Nie mówimy tutaj o uśmiechu złośliwym ani ironicznym, lecz raczej o zdrowym uśmiechu sprzedawcy dumnego ze swoich towarów, uśmiechu człowieka przynoszącego radosne wieści. Uśmiech nie jest w stanie wynagrodzić niedostatków produktu, jednak uspokaja i buduje zaufanie. Dlatego, między innymi, uśmiech powinien gościć na twarzy urzędnika nie tylko w obecności groźnego szefa. Poza tym uśmiech związany może być z pozytywnym rozpatrzeniem sprawy, uśmiech urzędnika przywołuje zadowolenie klienta, również wyrażane uśmiechem.

Poza wyglądem, biurokrata ujawnia swoje piękno również poprzez gesty. Ruchy chaotyczne, rwane i niezdecydowane ukazują słabość estetyczną administracji, piękniejszym zjawiskiem jest bezzgrzytowe płynięcie piór po kartkach, a dokumentów z teczek na biurka, przez korytarze i schody. Spacery urzędników nie powinny ujawniać pośpiechu ani powolności, najlepszy jest pewny krok niespóźnionego profesjonalisty. Kłanianie się, podawanie ręki, gestykulowanie, siadanie czy też otwieranie drzwi są zjawiskami ujawniającymi stronę estetyczną życia urzędnika.

Estetyka zaznacza się w życiu biurokraty głównie podczas edukacji, w trakcie zajmowania się hobby, oraz nieustannie w chwili pracy. Edukacja, poczynając od nauki kolorów poprzez poznawanie natury, wizyty w muzeach i podróże aż do dopracowywania stylistyki języka urzędowego stawia przed przyszłym urzędnikiem wiele wymagań estetycznych.

urządzanie urzędu

Mądry architekt będzie dbał zarówno o piękno, jak i o użyteczność budynku. Budynki straszne, odpędzające potencjalnych klientów nie służą dobrze sprawie przyjazności administracji wobec obywatela. Liczymy, że pracowity, lecz nie nadgorliwy administratywista weźmie udział w projektowaniu i urządzaniu urzędu.

Stabilność wystroju urzędu świadczy o porządku i pewności podstaw państwa. Z drugiej strony przestarzały wygląd pokojów i korytarzy nie świadczy najlepiej o kondycji gospodarki, nawet jeśliby był efektem przezornej oszczędności. Polecana jest zmienność wystroju w szczegółach, a stabilność całości.

Piękno zapobiega rutynie, jednak należy również troszczyć się o unikanie rutyny podczas dbania o estetykę urzędu. Architekt może również pomóc klientowi w odnalezieniu się w labiryncie biurokracji dzięki różnicowaniu elementów dekoracji lub też przez wzorowy sposób wykorzystania napisów i numerów. Architekt i dekorator wnętrz powinni pamiętać o odpowiednim stopniowaniu elementów pobudzających i działających uspokajająco, tak aby spokojni klienci byli obsługiwani przez pełnych zapału urzędników.

Architektura, układ pomieszczeń, akustyka, oświetlenie, materiały którymi wykończono ściany i podłogi, jak również meble, napisy, a także dodatki (kalendarze, dywany, lampy) tworzą konkretny klimat urzędu. Dodatkowo porządek lub bałagan, rozstawienie biurek i kolory w urzędzie mówią klientowi, czy trafił w miejsce gdzie załatwia się sprawy, czy też tam gdzie walczy się przeciwko zdrowemu rozsądkowi. Nie zapominajmy, że poza efektem emocjonalnym barwy działają również poprzez swoje znaczenia symboliczne. Wielkie znaczenie dla tworzenia nastroju ma muzyka. Odpowiednie dźwięki mogą wspaniale oddziaływać na człowieka, nieodpowiednie stresują i rozpraszają. Na klimat urzędu ma również wpływ symboliczna mowa architektury, zamknięte drzwi pokojów inaczej witają klienta niż zapraszająca recepcja.

Na wygląd urzędu składają się również klienci. Ubiór czy też sposób ustawienia ewentualnej kolejki nie musi zawsze być narzucony poprzez regulaminy urzędów. Jednak praktyczność szatni, klatek schodowych jak i korytarzy oceniona może być właściwie dopiero podczas pracy urzędu, a nie tylko na desce kreślarskiej. Opinia klientów powinna być decydującym głosem podczas tworzenia wystroju urzędu. Warto również pomyśleć nad indywidualnym dostosowywaniem hermetycznie oddzielonych warunków, tak dla urzędnika jak i dla klienta.

Język używany w dokumentach jak i instrukcjach sporządzonych w celu wytłumaczenia sposobu wypełniania formularzy powinien zbliżony być do stylu ascetycznego, precyzyjnego. Piękno może być cechą stylu języka uzasadnień przyznanych nagród, lecz nie musi dominować w ostrzeżeniach czy alarmach. Język przepisów powinien, o ile to możliwe, łączyć precyzję i stylowość.

Wygląd dokumentów, pouczeń gdzie i jak załatwia się sprawy danego rodzaju oraz wszelkich tablic i ulotek informacyjnych świadczy o poziomie przyjazności administracji wobec klienta. Niedostępne informacje przestają cieszyć oczy, a niewyraźne formularze chłodzą miłość do ustroju. Nie jest co prawda celem administracji rozrzutność w sporządzaniu dokumentów, często niestety wymuszana przez liczne nienajdokładniej przemyślane przepisy, ale piękny, treściwy dokument może być podstawą pewności, zaufania i zadowolenia. Edukacja urzędnicza powinna zawierać spore i często dozowane dawki umiejętności sporządzania informacji i posługiwania się językiem. Należy doskonalić tak umiejętność informowania, jak odmawiania i pozytywnego rozpatrywania słów klientów.

Najlepszym sposobem zdobycia umiejętności pojmowania piękna jest obcowanie z arcydziełami. Dzieła sztuki obecne w urzędach mogą wywoływać różne skutki. Zbyt drogi obraz będzie szybko ukradziony, zbyt wyróżniający się rozproszy uwagę, zbyt smutny narzuci ponury nastrój. Reprodukcje z jednej strony są zwykle tańsze, co pozwala na umieszczanie ich w mniej muzealnych warunkach, w dodatku pod względem estetycznym często nie ustępują autentykom, z drugiej jednak klient będzie czuł się oszukany, jak pszczoła sztucznym kwiatkiem. Arcydzieło jest zdolne nierzadko wywołać otwarcie ust, kicz zaś powoduje obrzydzenie. Wiele tu zależy od widza, jego wyrobienia i nastroju, dlatego tym większym wyzwaniem jest odpowiedni dobór dzieł sztuki mających składać się na nastrój urzędu. Normalność jest niezauważalna, dobry smak może być zauważalny pozytywnie.

Przedmiotem zwracającym uwagę na względy estetyczne jest bez wątpienia również lustro. W lustrze można zobaczyć siebie (co za odkrycie!), co przygotowuje nas do spotkania ze spojrzeniami, zarówno zazdrosnymi jak i wielbiącymi. Brak luster zwiększa szanse, że spojrzenia będą nas omijać, czy wręcz uciekać od tego widoku. Lustra przydają się zarówno w miejscach dyskretnie ukrytych, jak i na widoku publicznym.

piękno ustroju

Administracja jako całość może również budzić uczucia estetyczne. Ustrój administracji symbolizuje i odzwierciedla urządzenie świata. Mistyka piękna, przeżycie artystyczne wywołane dzięki wspaniałej administracji będzie najlepszym dowodem celowości rozwijania estetyki administracji.

Piękne w administracji jest kiedy odpowiedni ludzie są na odpowiednim miejscu, kiedy mądrzejszy i zdolny szybciej awansuje niż głupi i leniwy. Piękno zaobserwować możemy podczas procesu nauczania administracji, zdobywania praktyki i wiedzy administracyjnej. Zwróćmy uwagę na piękno sprawiedliwego rozstrzygnięcia. Niewinność może ujmować swym urokiem, jednak administracja pełna być powinna piękna dojrzałego, znającego wiele zdrowych sztuczek i sposobów. Piękne może być docenianie pracowników, czy też ich odpowiednie rozmieszczenie w urzędzie. Piękno miejsca pracy jest elementem oceny warunków pełnienia służby urzędniczej.

Estetyka przejawia się również w umiejętnościach krasomówczych, w kulturze dyskusji, we współdziałaniu jednostek i komórek organizacyjnych, wreszcie w bezawaryjnym funkcjonowaniu całego państwa. Na pewnym etapie rozwoju gospodarki, społeczeństwa i administracji, kiedy wszystkie sprawy załatwiane są bezproblemowo a ludzie są wykształceni i zdrowi, estetyka staje się priorytetowym wymiarem administracji. Nie szukajmy jednak łatwego podsumowania. Również w biurokracji fasadowej, pozbawionej możliwości działania, walory estetyczne wysuwają się na czoło. Umiejmy te dwie sytuacje rozróżnić.

zakończenie

Właściwe zachowanie w konkretnym przypadku polecamy nad sztywne trzymanie się - nawet najlepszych - zasad. Mimo to, tworzenie zasad estetyki biurokracji ma pewne zalety, zasady tworzą solidne odniesienie, uświadamiają eksperymentatorowi ryzyko jego działań. Możemy zaproponować następujące przykładowe reguły: zasada czystości; zasada spokojnego piękna; zasada mobilizowania do efektywności. Nad nimi powinna czuwać zasada mądrości.

Estetyka zwykle ulepsza życie, a przynajmniej nie powinna szkodzić. Budowanie pozytywnego wizerunku administracji powinno między innymi wiązać się z pięknem przesyconym mądrością. Pięknem rozumianym jako rozsądne dysponowanie pieniądzem, doskonałe przygotowanie urzędników do pracy, wygodę korzystania z usług urzędów, dostępność, prawdziwość i zrozumiałość informacji, jasność przepisów, obowiązków i uprawnień. Przyjazna administracja będzie chłonięta wszystkimi zmysłami, zapewniając obywatelom całkowite szczęście.