paleolityki

pantera
skok
skradanie
widzieć ofiarę

toccata
bieg
spadanie
na szczęście to sen

kangur
hop
odskoczył
już nie pamięta

koniec
tak
kłopoty
niebezpieczeństwo

kolacja
on
zobaczył
przygotowania

strumień
ptak
woda tka
delikatne dnie

miasto
strach
istnienie
pełne radości

drwal
stuk
przynosi
śmierć drzew i meble

ujrzałem
tam
daleko
ujrzałem mój dom

niespokojne
oko
spogląda
nie jest spokojne

natura
dzień
zaczyna
opowiadanie

łoś
krok
bagienny
unosi we mgle

rozkosze
woń
świeżego
kompotu z malin

drzewo
cień
zmęczenie
przybyło do mnie

spotkanie
dłoń
dotyka
Twojego ciała

góry
sen
o szczytach
za horyzontem

spadanie
liść
spadanie
jedyna podróż

rozum
myśl
rozsądek
rozczarowanie

marzenie
las
kiedy śpię
otacza myśli

trawa
chrząszcz
w spokoju
przeleciał obok

włócznia
los
kieruje
lotem zabójcy

wołanie
co
uwaga
niezrozumienie

historia
wiatr
przejrzystość
przystosowanie

władca
król
nadzieja
rozczarowanie

rzeźba
cios
prymityw
geniusz przyrody

spotkanie
ty
tu jesteś
jesteśmy razem

sowa
ptak
mądrości
nieodgadnionej

wino
pić
upić się
poznać rozkosze

płaskorzeźba
twarz
cudowna
połowa świata

zakochanie
kto
rozumie
zna to uczucie

ucieczka
nic
niewiele
jeszcze przeżyłem

Kwiaty I
biel
na łące
niepokonana

Kwiaty II
kwiat
błękitny
dotyka nieba

Kwiaty III
los
nieznany
wyrywam płatki

Kwiaty IV
liść
listeczek
cały zielony

Kwiaty V
wiem
pięknieję
otwieram dłonie

łabądź
spójrz
w lusterku
ujrzałem piękno

niedźwiedź
gnać
mieć siły
biec do ogniska

człowiek
kto
być wolny
nosić maczugę

upojenie
sok
zepsuty
zniszczyć porządek

paleolityk
wiersz
króciutki
aborygeński